Tadeusz Dębicki w roku 1928 udaje się do Afryk Centralnej na belgijskim parowcu Mateba. S woją podróż, przygody oraz spotkanych ludzi barwnie opisał w swojej książce, która przedstawia realia jakie panowały w państwach skolonizowanych przez europejczyków. Poniżej zamieszczę kilka pierwszych rozdziałów z tejże książki. 1. Szeroki ocean oddycha pełna piersią. Pulsuje i drga życiem. Odwieczny, przetrwał dziesiątki nieznanych cywilizacji, przetrwał tworzenie się i zanikanie wysp i kontynentów, trwa dzisiaj i trwać będzie lat jeszcze miliony taki sam, jak przed milionami lat. Niby jedwab błękitny, srebrem haftowany, mieni się pod zwrotnikowym niebem jego powierzchnia. Młode, cieszące się życiem i śmiejące się do złotego słońca fale baraszkują radośnie, srebrnymi świecąc grzywami. Złoto-błękitne, królewskie delfiny kąpią się z rozkoszą w orzeźwiającej kryształowej wodzie. Śmigłe i zwinne wielkie delfiny czarne ścigają się nawzajem, ukazując co chwila nad niebieską tonią swój lś...