Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z 2019

BORNEO. W KRAINIE ŁOWCÓW GŁÓW - Eric Mjöberg

Kolejną pozycją którą pragnąłbym Wam przybliżyć jest książka szwedzkiego zoologa i etnografa Erica Mjoberga pt. "Borneo. W krainie łowców głów". Autor dzieli się z nami wrażeniami z podróży przez Borneo którą odbył w latach 20 XX wieku. Książka z tego co mi wiadomo wydana w Polsce była dwa razy, pierwsze wydanie jest z 1929 roku i drugie z roku 1930. Dziś książkę bardzo ciężko dostać, jest praktycznie nieosiągalna. Kilka sztuk jest oferowanych w sprzedaży w internetowych antykwariatach. Zamieszczę tutaj dwa rozdziały, aby można było się zapoznać z tą książką.  Rozdział 1 Kraje tropikalne posiadają specjalny urok, zwłaszcza dla zimnokrwistych ludzi północy, trafniej może i lepiej oceniających całą piękność bujnej, przesłonecznionej przyrody, gdzie palmy wznoszą swe smukłe pnie ku niebu. Człowiek biały, Europejczyk, przyjeżdża zazwyczaj w okolice równika, jako jednostka nic nie znacząca, uboga, a tam staje się z miejsca władcą, który może bezkarnie brunatno...

PODRÓŻ PO PATAGONII - Henry de La Vaulx

Henry de La Vaulx , francuski pilot balonowy, podróżnik i eksplorator, który od marca 1896 roku do maja 1897 roku przebywał wśród Indian patagońskich. Wrażenia z podróży i poczynione obserwacje opisał w książce Podróż po Patagonii.  Książka ta została wydana w Polsce w roku 1902 i z tego co mi wiadomo było to jedyne wydanie w języku polskim.  Nie udało mi się również znaleźć polskiej okładki, wrzucę więc zdjęcie z oryginalnego wydania francuskiego. Zamieszczę też tutaj pierwszy rozdział z tej jakże ciekawej książki, z czasów gdy Ameryka Południowa była jeszcze naprawdę dzikim i nie do końca zbadanym kontynentem. ROZDZIAŁ 1 Carmen. — Viedma. — Przeprawa przez Rio Negro. — Skład wyprawy — Mariano Linarez. — Ciekawe wykopaliska. Ku końcowi grudnia r. 1895 przy 12° poniżej zera opuściłem Francję i w połowie stycznia r. 1896 przybyłem do Buenos- Aires, trafiwszy na upalną w całej pełni kanikułę. Otrzymawszy od rządu argentyńskiego wszystkie żądane ułatw...

Początek przygody z książkami

Moja przygoda z książkami zaczęła się bardzo dawno temu, bo już w roku 1998. Wtedy to na zakończenie ósmej klasy podstawówki szkolna bibliotekarka na pożegnanie z każdym uczniem wręczała mu książkę z dedykacją:  Na pamiątkę spotkań "bibliotecznych". Otrzymałem wtedy książkę którą napisał Willard Price   Przygoda z wulkanem . Jako że nie byłem fanem czytania to książka trafiła na półkę, gdzie przeleżała kilka tygodni do czasu, aż pewnego dnia tak się nudziłem że postanowiłem zobaczyć czy mi się spodoba. Książka wciągnęła mnie momentalnie. Dla piętnastolatka, czytanie o przygodach dwóch braci Hunt, którzy byli mniej więcej w moim wieku, było czymś wspaniałym, czymś co działało na moją wyobraźnie do tego stopnia że zamykając oczy wyobrażałem sobie że jednym z braci jestem ja i to ja przeżywam te przygody. Od tego czasu przeczytałem setki książek przygodowych i podróżniczych, począwszy od dalszych przygód braci Hunt, przez Juliusza Verne'a, Alfreda Szklarskiego i pr...